Czy Jezus powstał z martwych?

image_pdfimage_print

Każdy z nas zastanawia się co stanie się z nami po naszej śmierci. Gdy umiera ktoś bliski, pragniemy zobaczyć go raz jeszcze wtedy, kiedy przyjdzie na nas czas. Czy spotkamy się z tymi, których kochamy, czy też śmierć jest końcem wszelkiej świadomości?

Jezus nauczał, że życie nie kończy się po tym jak umiera nasze ciało. To zaskakujące twierdzenie wyraził słowami: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, będzie żył”. Według naocznych świadków z najbliższego otoczenia Jezusa, po tych słowach zademonstrował on swoją moc nad śmiercią powstając z martwych trzy dni po ukrzyżowaniu i pochowaniu w grobie. Jest to wiara, która daje nadzieję chrześcijanom od 2000 lat.

Niektórzy ludzie nie mają jednak nadziei na życie po śmierci. Bertrand Russell, ateistyczny filozof, napisał:

„Wierzę, że kiedy umrę, zgniję i nic z mojego ego nie przetrwa.”

Russell najwyraźniej nie wierzył słowom Jezusa.

Naśladowcy Jezusa napisali, że Jezus ukazał się im po ukrzyżowaniu i pochówku. Twierdzą, że nie tylko go widzieli, ale również z nim jedli, dotykali go i spędzili z nim 40 dni.

Czy może to być po prostu opowieść, która rosła w miarę upływu czasu, czy też historia ta opiera się na solidnych dowodach? Odpowiedź na to pytanie jest fundamentalna dla chrześcijaństwa. Gdyby bowiem Jezus powstał z martwych, potwierdziłby wszystko to, co o sobie powiedział, o sensie życia, a także o naszym przeznaczeniu po śmierci.

Gdyby Jezus powstał z martwych, wtedy on sam mógłby odpowiedzieć na pytania dotyczące sensu życia oraz tego, co nas czeka po śmierci. Z drugiej strony, gdyby relacja o zmartwychwstaniu Jezusa nie była prawdziwa, chrześcijaństwo opierałoby się na kłamstwie. Teolog R.C. Sproul przedstawia to w następujący sposób:

„Teza o zmartwychwstaniu ma zasadnicze znaczenie dla chrześcijaństwa. Jeśli Chrystus został wskrzeszony z martwych przez Boga, oznacza to, że posiada uprawnienia i upoważnienia, których nie ma żaden inny przywódca religijny”.

Wszyscy inni przywódcy religijni są martwi, ale według Chrześcijaństwa, Chrystus żyje.

Wielu sceptyków próbowało podważyć zmartwychwstanie. Josh McDowell był jednym z takich sceptyków, którzy spędzili ponad siedemset godzin na poszukiwaniu dowodów zmartwychwstania. McDowell tak odniósł się do znaczenia zmartwychwstania:

„Doszedłem do wniosku, że zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa jest jednym z najbardziej nikczemnych, okrutnych i bezdusznych oszustw jakie kiedykolwiek zostało ludziom wmówione, LUB, jest to najbardziej fantastyczny fakt historyczny”

McDowell napisał później swoje klasyczne dzieło The New Evidence That Demands A Verdict (Nowe dowody wymagające osądu), w którym udokumentował swoje odkrycia.

Zatem, czy zmartwychwstanie Jezusa jest fantastycznym faktem, czy podłym mitem? Aby to sprawdzić, musimy się przyjrzeć dowodom historycznym i wyciągnąć własne wnioski. Zobaczmy, co sceptycy, którzy badali zmartwychwstanie, odkryli dla siebie.